wtorek, 1 października 2013

Rozdział V + przeprosiny

O Matko , tak was strasznie przepraszam ! 
Nie wiem na wet jak , ostatnio wszytko się zwaliło pogorszyło wręcz ale głównym powodem była awaria komputera , stało się to tak nagle że na wet nie miałam was jak uprzedzić ! Tak więc aby wam to wynagrodzić , będę przez ten tydzień wstawiać codziennie . (jeśli oczywiście będę miała wenę xd ) 
Jeszcze raz baaardzo was przepraszam ;* 
Oto rozdział : 
____________________________________________________________________
Patrzyłam jeszcze przez chwilę patrzyłam na list w tej chwili już mnie nie przerażał ale zdziwił , byłam zaskoczona , zawartość była dziwna , ale wiem jedno ten kto to pisał ma bardzo ładne pismo. 
Carli ! 
Przepraszam że mówię ci to w liście , byłam powinna się z tobą spotkać w cztery oczy ? Nie jestem pewna a nie chciałam cie przestraszyć . Chcę ci przekazać bardzo ważną wiadomość zmieni ona diametralnie twoje dotychczasowe życie , jak się ostatnio dowiedziałam , wiem dużo mam swoje źródła , jeszcze się nie zmieniłaś ..był raz taki przypadek , wszytko opowiem ci kiedy się spotkamy. Pamiętaj że jesteś inna i masz wielką moc , i uważaj na wilka i osobie której pomagasz to nie jest bezpieczne a zależy mi na twoim życiu . Będę ci przysyłać takie liściki w końcu się spotkamy ..
Nie mów nic rodzicom , list ten najlepiej spal .
A. 
Aż mi się buzia otworzyła , kto normalny się podpisuję ,,A" ? Przeniosłam wzrok na ścianę, wystukiwałam nerwowy rytm paznokciami . Rozejrzałam się po pokoju niby jak ja mam spalić ten lisy ? I czemu nic nie mogę powiedzieć rodzicom ? Odetchnęłam głęboko , rodzice pewnie będą chcieli wiedzieć co z tym listem i kto go napisał , ale ja nie mogę nic powiedzieć , a z resztą jak by to zabrzmiało . "Mamo list napisała A ! " Pokręciłam głową , bez sensu lepiej jeśli powiem że to jakaś przyjaciółka . Wstałam i wyjrzałam przez okno przekrzywiłam głowę , padało , z jednej strony lubiłam kiedy padło a z drugiej nie zbyt . Nagle coś się poruszyło w krzakach wytężyłam wzrok coś łupnęło o moje okno aż odskoczyłam . Ale podeszłam i otworzyłam je wychyliłam głowę . 
-Możesz wyjść ? - usłyszałam znajomy głos .
-Boże Shen nie wiesz jak wyglądają drzwi ? - zapytałam sarkastycznie . 
-Wiem , wiem to wyjdziesz ? 
-Tak czekaj . 
Wyskoczyłam z pokoju . 
-Wychodzę .- krzyknęłam przy drzwiach . 
-Gdzie ?! 
-Do Koleżanki . - odparłam przy drzwiach . 
-Dobrze już idź . 
wyszłam i ruszyłam do lasu przy obalonym drzewie siedział Shen . 
-Co się stało ? - spytałam .