Tam-Dam !
Druugi , może nie jest wspaniały ale jest ! :3
__________________________________________________________________________
Krzyknęłam , nie ot tak tylko dlatego że ktoś mi krzyknął do ucha w stylu .
,,-Carli ! W-S-T-A-W-A-J ! "
Okazało się że była to moja mama , a ja spałam w fotelu . Wstałam z fotela czułam ze włosy sterczą mi na wszystkie strony , spojrzałam na rodziców którzy przygotowywali śniadanie i skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej , stwierdziłam że najlepiej będzie jeśli od razu na nich na wrzeszczę .
-Pamiętaj kiedy się przemienisz nie patrz na księżyc , bo dostaniesz obłędu . - zaczęłam przedrzeźniać głos mojego taty . Za to on spojrzał na mnie przepraszająco .
-Wiesz jak to jest ..- mruknął .
-Księżyc jest zupełnie inny kiedy jesteś wilkiem . - dodała mama smarując kromkę chleba masłem. - A po za tym jeszcze nie spałaś .- powiedziała oskarżycielsko .
-Hm , no ciekawe czemu nie spałam ? - zapytałam retorycznie . - A tak w ogóle to kochana mamo zniszczyłaś mi moje ostatnie trampki ! - jęknęłam .
-Pojedziemy dzisiaj do miasta . -obiecała a ja pokręciłam głową .
-Jeśli znajdziesz czas . - przypomniałam . Ona potwierdziła kiwaniem głową , ja westchnęłam ciężko i poszłam do łazienki i wzięłam prysznic . Po krótkiej toaletce porannej , powlokłam się na dół . Na stole czekało śniadanie , usiadłam i zaczęłam consumować moje kanapki . Kiedy skończyłam wstałam i ruszyłam do holu , zerknęłam na półkę z butami , japoki i gumowce ! Jęknęłam była jesień i japonki ? Hm , ciekawe połączenie , westchnęłam ciężko i wzięłam ...gumowce.
**
-Hej Carli !- krzyknęła moja dobra przyjaciółka Jess obok niej stał Michael .
-Cześć Wam . - przywitałam ich .
-Patrz co znalazłam ! - pisnęła wesoło , i wyjęła telefon , zerknęłam na wyświetlacz . - Odcisk wilczej łapy . - mówiła dalej z dumą .
-A skąd masz pewność że to wilka ? - zapytał Michalel . Jess przerzuciła oczami .
-Porównywałam . - powiedziała takim tonem jak by to było wiadome od początku , ja się zaśmiałam nerwowo .
-Mi się zdaje że to jednak odcisk zwykłego psa . - wzruszyłam ramionami ruszyłam do szafki i szybko zmieniłam buty .
-A co się stało z twoimi trampkami ? - zapytał Michael .
-Em .. zgubiłam prawego . - mruknęłam .
-Ach tak nasza pani ,,Uwaga wszytko gubię " ! - zaśmiała się a ja posłałam mu groźnie spojrzenie uspokoił się ale nadal wesoło się uśmiechał . Zadzwonił dzwonek a my ruszyliśmy do klasy biologicznej . Usiadłam z Jass na stałym miejscu ale coś przykuło moją uwagę jakiś trop ..nowy wilk , w moim wieku . Boże jakoś przetrzymam tą lekcje ale czy on nie wie że nie wolno przebywać na czyjś ternach ?! Lekcja 45 minut ..tik -tak ..w końcu po tych masakrycznych minutach zerwałam się z krzesełka jak poparzona i nerwowym krokiem ruszyłam po tropie , przeszłam cały korytarz , później skręciłam do biblioteki , siedział przy stoliku czytając książkę , podeszłam do stolika i usiadłam na przeciwko niego on spojrzał na mnie z pod książki .
-Kim jesteś i co tu robisz ?! - warknęłam .
-Czytam ? - odparł . Prychnęłam .
-Ty wiesz kim ja jestem w połowie a ja wiem kim ty jesteś w całości . - powiedziałam przez zęby , on przeniósł na mnie całkowicie na mnie wzrok mróżonc oczy .
-I co z tego ?
-Nie za się zasad ? - prychnęłam . - Jesteś na czyimś terenie nie możesz...
-Mogę robić co chcę . - przerwał mi .
-Wcale nie . - powiedziałam zaciskając ręce w pięści . Wstał gwałtownie , oj chyba traci nad sobą kontrolę ..
-Nie ? Właśnie że tak i ty mi nie powiesz że mam się stąd wynieść . - warknął , ja spojrzałam na to czy bibliotekarka jest na miejscu , nie chyba ma przerwę znowu spojrzałam na chłopaka który dostawał drgawek , o boże po co te nerwy ?
-Ej spokojnie . - powiedziałam podnosząc ręce aby się uspokoił . On jednak jeszcze bardziej się zdenerwował .
-Ej no na pra..-nie dokończyłam ponieważ się zmienił , no pięknie ! Obnażył kły i przygotowywał się do ataku ..
**
-Hej Carli !- krzyknęła moja dobra przyjaciółka Jess obok niej stał Michael .
-Cześć Wam . - przywitałam ich .
-Patrz co znalazłam ! - pisnęła wesoło , i wyjęła telefon , zerknęłam na wyświetlacz . - Odcisk wilczej łapy . - mówiła dalej z dumą .
-A skąd masz pewność że to wilka ? - zapytał Michalel . Jess przerzuciła oczami .
-Porównywałam . - powiedziała takim tonem jak by to było wiadome od początku , ja się zaśmiałam nerwowo .
-Mi się zdaje że to jednak odcisk zwykłego psa . - wzruszyłam ramionami ruszyłam do szafki i szybko zmieniłam buty .
-A co się stało z twoimi trampkami ? - zapytał Michael .
-Em .. zgubiłam prawego . - mruknęłam .
-Ach tak nasza pani ,,Uwaga wszytko gubię " ! - zaśmiała się a ja posłałam mu groźnie spojrzenie uspokoił się ale nadal wesoło się uśmiechał . Zadzwonił dzwonek a my ruszyliśmy do klasy biologicznej . Usiadłam z Jass na stałym miejscu ale coś przykuło moją uwagę jakiś trop ..nowy wilk , w moim wieku . Boże jakoś przetrzymam tą lekcje ale czy on nie wie że nie wolno przebywać na czyjś ternach ?! Lekcja 45 minut ..tik -tak ..w końcu po tych masakrycznych minutach zerwałam się z krzesełka jak poparzona i nerwowym krokiem ruszyłam po tropie , przeszłam cały korytarz , później skręciłam do biblioteki , siedział przy stoliku czytając książkę , podeszłam do stolika i usiadłam na przeciwko niego on spojrzał na mnie z pod książki .
-Kim jesteś i co tu robisz ?! - warknęłam .
-Czytam ? - odparł . Prychnęłam .
-Ty wiesz kim ja jestem w połowie a ja wiem kim ty jesteś w całości . - powiedziałam przez zęby , on przeniósł na mnie całkowicie na mnie wzrok mróżonc oczy .
-I co z tego ?
-Nie za się zasad ? - prychnęłam . - Jesteś na czyimś terenie nie możesz...
-Mogę robić co chcę . - przerwał mi .
-Wcale nie . - powiedziałam zaciskając ręce w pięści . Wstał gwałtownie , oj chyba traci nad sobą kontrolę ..
-Nie ? Właśnie że tak i ty mi nie powiesz że mam się stąd wynieść . - warknął , ja spojrzałam na to czy bibliotekarka jest na miejscu , nie chyba ma przerwę znowu spojrzałam na chłopaka który dostawał drgawek , o boże po co te nerwy ?
-Ej spokojnie . - powiedziałam podnosząc ręce aby się uspokoił . On jednak jeszcze bardziej się zdenerwował .
-Ej no na pra..-nie dokończyłam ponieważ się zmienił , no pięknie ! Obnażył kły i przygotowywał się do ataku ..
Już lubię to opowiadanie <3
OdpowiedzUsuńPostaram się czytać dalej.
~Claudia.