czwartek, 19 września 2013

Rozdział II

Tam-Dam ! 
Druugi , może nie jest wspaniały ale jest ! :3
__________________________________________________________________________
Krzyknęłam , nie ot tak tylko dlatego że ktoś mi krzyknął do ucha w stylu . 
,,-Carli ! W-S-T-A-W-A-J ! " 
Okazało się że była to moja mama , a ja spałam w fotelu . Wstałam z fotela czułam ze włosy sterczą mi na wszystkie strony , spojrzałam na rodziców którzy przygotowywali śniadanie i skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej , stwierdziłam że najlepiej będzie jeśli od razu na nich na wrzeszczę . 
-Pamiętaj kiedy się przemienisz nie patrz na księżyc , bo dostaniesz obłędu . - zaczęłam przedrzeźniać głos mojego taty . Za to on spojrzał na mnie przepraszająco . 
-Wiesz jak to jest ..- mruknął . 
-Księżyc jest zupełnie inny kiedy jesteś wilkiem . - dodała mama smarując kromkę chleba masłem. - A po za tym jeszcze nie spałaś .- powiedziała oskarżycielsko .
-Hm , no ciekawe czemu nie spałam ? - zapytałam retorycznie . - A tak w ogóle to kochana mamo zniszczyłaś mi moje ostatnie trampki ! - jęknęłam . 
-Pojedziemy dzisiaj do miasta . -obiecała a ja pokręciłam głową . 
-Jeśli znajdziesz czas . - przypomniałam . Ona potwierdziła kiwaniem głową , ja westchnęłam ciężko i poszłam do łazienki i wzięłam prysznic . Po krótkiej toaletce porannej , powlokłam się na dół . Na stole czekało śniadanie , usiadłam i zaczęłam consumować moje kanapki . Kiedy skończyłam wstałam i ruszyłam do holu , zerknęłam na półkę z butami , japoki i gumowce ! Jęknęłam była jesień i japonki ? Hm , ciekawe połączenie , westchnęłam ciężko i wzięłam ...gumowce. 
**
-Hej Carli !- krzyknęła moja dobra przyjaciółka Jess obok niej stał Michael . 
-Cześć Wam . - przywitałam ich . 
-Patrz co znalazłam ! - pisnęła wesoło , i wyjęła telefon , zerknęłam na wyświetlacz . - Odcisk wilczej łapy . - mówiła dalej z dumą . 
-A skąd masz pewność że to wilka ? - zapytał Michalel . Jess przerzuciła oczami . 
-Porównywałam . - powiedziała takim tonem jak by to było wiadome od początku , ja się zaśmiałam nerwowo . 
-Mi się zdaje że to jednak odcisk zwykłego psa . - wzruszyłam ramionami ruszyłam do szafki i szybko zmieniłam buty . 
-A co się stało z twoimi trampkami ? - zapytał Michael . 
-Em .. zgubiłam prawego . - mruknęłam . 
-Ach tak nasza pani ,,Uwaga wszytko gubię " ! - zaśmiała się a ja posłałam mu groźnie spojrzenie uspokoił się ale nadal wesoło się uśmiechał . Zadzwonił dzwonek a my ruszyliśmy do klasy biologicznej . Usiadłam z Jass na stałym miejscu ale coś przykuło moją uwagę jakiś trop ..nowy wilk , w moim wieku . Boże jakoś przetrzymam tą lekcje ale czy on nie wie że nie wolno przebywać na czyjś ternach ?! Lekcja 45 minut ..tik -tak ..w końcu po tych masakrycznych minutach zerwałam się z krzesełka jak poparzona i nerwowym krokiem ruszyłam po tropie , przeszłam cały korytarz , później skręciłam do biblioteki , siedział przy stoliku czytając książkę , podeszłam do stolika i usiadłam na przeciwko niego on spojrzał na mnie z pod książki . 
-Kim jesteś i co tu robisz ?! - warknęłam . 
-Czytam ? - odparł . Prychnęłam . 
-Ty wiesz kim ja jestem w połowie a ja wiem kim ty jesteś w całości . - powiedziałam przez zęby , on przeniósł na mnie całkowicie na mnie wzrok mróżonc oczy . 
-I co z tego ? 
-Nie za się zasad ? - prychnęłam . - Jesteś na czyimś terenie nie możesz... 
-Mogę robić co chcę . - przerwał mi . 
-Wcale nie . - powiedziałam zaciskając ręce w pięści . Wstał gwałtownie , oj chyba traci nad sobą kontrolę ..
-Nie ? Właśnie że tak i ty mi nie powiesz że mam się stąd wynieść . - warknął , ja spojrzałam na to czy bibliotekarka jest na miejscu , nie chyba ma przerwę znowu spojrzałam na chłopaka który dostawał drgawek , o boże po co te nerwy ? 
-Ej spokojnie . - powiedziałam podnosząc ręce aby się uspokoił . On jednak jeszcze bardziej się zdenerwował . 
-Ej no na pra..-nie dokończyłam ponieważ się zmienił , no pięknie ! Obnażył kły i przygotowywał się do ataku ..

1 komentarz:

  1. Już lubię to opowiadanie <3
    Postaram się czytać dalej.
    ~Claudia.

    OdpowiedzUsuń